Menu

czwartek, 6 września 2012

Manufaktura karmelków i lizaków- czyli pokaz produkcji słodkości w Słodkim Czary Mary


Wrocław cz. II :)

Tym razem we Wrocławiu zawitałam do:
Wrocławskiej MANUFAKTURY CUKIERKÓW I LIZAKÓW- SŁODKIE CZARY MARY :)

to miejsce z niepowtarzalnym klimatem, jedyne takie w całej Polsce i na Świecie, w którym WYŁĄCZNIE RĘCZNIE podczas bezpłatnych pokazów produkcyjnych wytwarzane są pyszne słodycze w STARYM STYLU korzystając ze składników tylko najwyższej jakości!
BEZ KONSERWANTÓW, BEZ ULEPSZACZY, BEZ BARWNIKÓW SZTUCZNYCH
lub z multikolorowymi barwnikami syntetycznymi w pełnej gamie kolorystycznej - do wyboru.

 Przyszłam na całkiem bezpłatny pokaz robienia tych słodkości. Kiedy weszłam wyrabiano właśnie masę, która wcześniej była gotowana, na stole leżała masa z ,której miały powstać cukierki o smaku kiwi :)
 następnie masa jest przekładana na ciepłe, podgrzewane stoły, i zamienia się w zieloną masę którą po przekrojeniu ma imitować prawdziwe kiwi...
 Przy formowaniu masy należy założyć podwójne rękawiczki, ponieważ masa jest bardzo ciepła.


Cukierek po przekrojeniu rzeczywiście przypomina kiwi :)
Cukierki można zdegustować jeszcze ciepłe ! Smaki na tacy to malinowy, kiwi i jagodowy, zdecydowanie malina najlepsza :) Mały cukierek a ile radości :) [modelka Julka, przyszła na pokaz ze swoją babcią ]:)

Po ostygnięciu cukierki tniemy specjalnym nożem i gotowe, pozostało tylko zrobić własnego lizaka na pamiątkę :)
razem z dziewczynką, która też była na pokazie wybrałyśmy wzór serca, najpierw zawinełyśmy masę jak ślimaka następnie wbiłyśmy patyczek, nożem uformowałyśmy serce i gotowe :)
 Mój własny lizak :)
Gotowe cukierki, wystarczy tylko je zapakować :)
W środku jest przepięknie, na półeczkach są poukładane cukierki według smaków, lizaki na długich patykach a całość zachowana jest w pastelowych kolorach, zachęca do odwiedzin :)

Zachęcam wszystkich do odwiedzenia manufaktury, panuje tutaj wspaniała atmosfera, robienie własnego lizaka to wielka frajda, a cukierki w smaku są przepyszne, uważam, że warto podarować sobie czasem kawałek dzieciństwa i pobawić się w takiej fabryce. Polecam ! :)

5 komentarzy:

  1. Jakiś czas temu byłam w Wrocławiu, ale niestety przyjechałam ciut za późno by zdążyć na pokaz, mam nadzieję, że jeszcze się kiedyś załapię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mamy w Gdańsku podobne miejsce, równie słodkie i cukierkowe i zawsze przyjemnie jest tam zajrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W warszawie są nawet dwa takie miejsca, na nowym świecie i na tamce. Wpadam tam co jakiś czas, zawsze miła atmosfera i ciepłe cukiereczki xD

    OdpowiedzUsuń