Menu

niedziela, 24 lutego 2013

Jak z krówek ciągutek wyszły krówki kruche, czyli krystalizacja cukru po 5 miesiącach :)



Zacznijmy od źródła przepisu o którym będzie mowa w dzisiejszym wpisie http://gotowaniezmalina.blogspot.com/2012/09/domowe-krowki-ciagutki-i-wiecie-co.html

We wrześniu 2012 roku obiecałam wam, że przeprowadzę mały eksperyment z krówkami, które w pierwotnym założeniu były krówkami ciągutkami. Część ze zrobionych krówek od razu zostało zapakowane i zjedzone, natomiast pozostała część zostawiona w metalowym szczelnie zamkniętym pojemniczku do obserwacji.
Z miesiąca na miesiąc krówki zaczęły coraz bardziej "kruszeć" z wierzchu, jednak w środku nadal były dość ciągnące, aż do teraz, jest luty, czyli minęło ok. 5 miesięcy i dopiero teraz krówki stały się krówkami kruchymi. Smak został ten sam jednak same krówki są kruche i bardzo słodkie.
Kolejny raz okazuje się, że wikipedia nie kłamała i pod wpływem czasu cukier rzeczywiście krystalizuje się i krówki ciągutki stają się kruche.
Jeśli więc chcecie krówki kruche ze spokojem możecie liczyć na to że z czasem ciągutki się w nie zamienią.
Dla potwierdzenia eksperymentu załączam zdjęcia :)
Smacznego i zachęcam do wypróbowania przepisu na słodkie pyszności :)

 Krówki 20 września 2012 r.
 Krówki luty 2013 r.

6 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe :) Swoją drogą, ja chyba nie potrafiłabym czekać, aż 5 miesięcy aż krówki skruszeją i najpewniej ciągutki tez by u mnie poszły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, 5 miesięcy to długi czas, ale w ramach eksperymentu parę krówek udało mi się uchować... :)

      Usuń
  2. Haha, to samo pomyślałam - 5 miesięcy w moim domu na pewno by się nie utrzymały. Ba, nawet 5 dni:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny eksperyment - ja też wolę kruche:)

    OdpowiedzUsuń